29 kwietnia, 2015

26 kwietnia, 2015

23 kwietnia, 2015

20 kwietnia, 2015

19 kwietnia, 2015

17 kwietnia, 2015

14 kwietnia, 2015

09 kwietnia, 2015

07 kwietnia, 2015

06 kwietnia, 2015

Szczęście krajowe brutto.

W życiu najważniejsza jest rodzina, dlatego dom, który wybudowałem kosztował mnie w chuj. Dom to dom, musi być solidny, taki na lata, żadne drewno, glina czy słoma. Obowiązkowo pustak, do tego styropian piętnastka, a na zewnątrz tynk w pastelowym kolorze. Dom to ostoja, bezpieczny azyl, w którym odpoczywam i cieszę się obecnością bliskich,  dlatego cenię sobie jakość i na tym nie oszczędzam. Samsung Galaxy 7 kosztował mnie siedem tysięcy, ale obraz jest piękny, nawet sterowanie jest na głos, trzeba tylko zaprogramować. Dom to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Zainstalowałem cztery kamery; dwie na zewnątrz i dwie wewnątrz,  z czego jedna jest w salonie, a druga w sypialni, ale o tej wiem tylko ja.  W każdym zakątku świata mogę zajrzeć do domu i zobaczyć jak się żona bawi... 

z dziećmi. 

Lubię porządek i jak wszystko jest na swoim miejscu, z taką myślą urządzałem wnętrze. Brakuje tylko zabudowanego ekspresu do kawy, nie pomyślałem wcześniej, a teraz jest już za późno. Na początku żona bała się domu, mówiła, że będzie dużo roboty, że z ogrodu komary będą lgnąć przez okna, zainstalowałem rekuperacje, w końcu rodzina to sztuka kompromisu. Myślę, że trochę przeinwestowałem... 
z drugiej strony patrząc, przynajmniej coś po mnie pozostanie. Najbardziej mnie wkurwiało parkowanie samochodu, codziennie musiałem kilka kółek zrobić zanim znalazłem wolne miejsce, a teraz mam bramę na pilota, wjeżdżam do środka i wysiadam w domu, jak deszcz pada to nawet nie zmoknę. 

Zawsze lubiłem naturę dlatego w ogrodzie mam las, który od wschodu oddziela mnie od sąsiada, a od południa od pola. Razem ze trzysta sztuk choinek. Las wyłożony jest poliuretanową pianką i przysypany sztuczną korą, wygląda to dobrze i nie trzeba o to dbać, a ja mogę odpoczywać na łonie natury. Tylko trawa mi nie rośnie, sam posadziłem. Za rok kupię z bębna, czystą, dobrej jakości, a nie jakąś polną z chwastami. U sąsiada widziałem system zraszający, taki w kształcie kwiatka, też taki zamontuję, żona mówi że ładny.

Dom od zawsze był moim marzeniem, mój mały skrawek nieba. W bloku nie mogłem się odnaleźć. Pod względem komfortu to najlepsze lata  mojego życia. Żałuję straconych lat, ale kiedyś takich możliwości nie było, brakowało materiału. Pamiętam jak weszły plastiki, wszyscy się rzucili na uchylne okna, a teraz? Nie wyobrażam sobie domu bez klimatyzacji. Godzina i całe powietrze wymienione, bez otwierania okien. Odkąd się wprowadziłem do domu, wszyscy chcą nas odwiedzać, ja nie mam nic przeciwko, ale bez przesady, raz czy tam dwa można kogoś zaprosić, ale nie cały czas.  Zainwestowałem mnóstwo czasu i środków w ten dom, za rok, dwa wyjdę na prostą byleby zdrowia starczyło, pieniądze zawsze się znajdą.

05 kwietnia, 2015

03 kwietnia, 2015

02 kwietnia, 2015



Kiedyś szukałem symboli religijnych poza zbiorowymi miejscami kultu.