13 listopada, 2018






24 TS-E II, 5DsR, Toruń

11 listopada, 2018








Zacznę może od Bydgoszczy. Podczas ostatniego wypadu postanowiłem skonfrontować świat analogowy ze światem cyfrowym.  Wyglądało to mniej więcej tak, że każdy kadr był duplikowany drugim aparatem w kolejności dowolnej, oczywiście wszędzie tam gdzie ogniskowa oscylowała wokół 24mm na małym obrazku, odpowiadającym mniej więcej 47mm w formacie 6x7. Póki, co ograniczę moje spostrzeżenia tylko do świata cyfrowego, na analogowy muszę poczekać kilka tygodni, zanim to filmy zostaną wywołane, zeskanowane, a na końcu wyedytowane.  Świat cyfrowy, a przynajmniej wygenerowany przez duet 5Ds  R oraz 24 TS-E II jest po prostu przyjemniejszy.  Jakość obrazka bez większego trudu może konkurować z analogiem, a w kwestii reprodukcji kolorów lub ostrości nawet go przewyższać. Gdybym zdecydował się na rozpoczęcie cyklu Sacrum dziś, z całą pewnością podążałby on w innym kierunku, określiłbym go, jako bardziej nowoczesny, bo czy nie o to przypadkiem chodzi?

10 listopada, 2018


Toruń, Bydgoszcz, Gniezno, Poznań. Taka piosenka mnie prześladowała podczas wypadu. Widoki niebawem.

08 listopada, 2018

07 listopada, 2018

06 listopada, 2018





Kontynuując temat linijki słońca...

02 listopada, 2018



Z okazji nieuczestniczenia na tegorocznym Jazzfest Berlin, pozwolę sobie na utwór jednego z uczestników tegoż festiwalu.

01 listopada, 2018



30 października, 2018






Kontynuując wątek motoryzacyjny z pasa. Na zdjęciu Wartburg 1000, produkowany od roku 1962, przez kolejne 3 lata, po czym zastąpiono go przejściówką. W roku 1962, Polskie Nagrania Muza wydało album: Crazy Girl, taka konotacja, mi się objawiła.

29 października, 2018






Widoczny na pierwszym zdjęciu czarny samochód to terenowa odmiana Pobiedy, model M-72, będącego protoplastą polskiej Warszawy, widocznej w liczbie mnogiej na zdjęciu numer dwa. Dlaczego o tym piszę? Temat Warszawy, jako symbolu polskiej motoryzacji, która według niektórych była kiedyś potęgą, wisi nade mną od czasu zapoznania się z cyklem „Abandoned Morris” Martina Parra, zrealizowanego ponad trzydzieści lat temu na terenie Anglii. Zdjęcia prezentowane na górze nie są jednak zaplanowanym działaniem, raczej dziełem przypadku, a pytanie czy warto się temu przyjrzeć, pozostaje wciąż bez odpowiedzi. Być może potrzebny będzie kolejny przypadek.

27 października, 2018



Inne ujęcie było tu.

25 października, 2018




17 października, 2018

09 października, 2018



02 października, 2018



Gdzieś pomiędzy kiblem, a wrakiem mebla z płyty MDF leży krzesło Aga. Krzesło zaprojektowane przez Józefa Chierowskiego, autora znanego między innymi z fotela 366 okrzykniętego klasykiem PRL-u, tudzież polskiego modernizmu, ale to już inna historia. Prezentowane krzesło Aga typ B, czyli tapicerowane, produkowane było w Wielkopolskich Fabrykach Mebli, w zakładzie w Chodzieży. Krzesło składa się z solidnej ramy wykonanej z bukowego drewna oraz siedziska na sprężynach, wspomaganego gumą i pianką poliuretanową, ale to już inna historia. Krzesło kompaktowe, projektowane z myślą o małych mieszkaniach minionego okresu. W 1976 roku cena za krzesło wynosiła 510 zł rok później 595 zł. Mniej więcej tyle samo ile obecnie za odrestaurowany egzemplarz. Józef Marian Chierowski dożył osiemdziesięciu lat, zmarł w 2007 roku.