Przedsięwzięcie pod szyldem "Przemeblowanie" ostatnio trochę rzadziej pojawia się na blogu, więc może jest to dobry czas na pewnego rodzaju podsumowanie? Polityka Google wysyła jasne sygnały o rosnącej potrzebie zamknięcia Bloggera, więc może jest dobry czas na zmianę? Coraz częściej chodzi mi po głowie prywatna domena i lekki upgrade formuły nadawania.
Wracając do cyklu "Przemeblowanie", zauważyłem, że w Nowej Hucie nastąpiło pewnego rodzaju zużycie zasobów mebli z lat 60' oraz 70'. Coraz częściej wymieniane są meble z lat 80' oraz 90', co dla niektórych jest następstwem tzw. dobrobytu, a dla innych efektem nadmiernego konsumpcjonizmu. O ile w kwestii Barthesowskiego "punctum", nie wiele to zmienia ( kadry cały czas przykuwają moje oko), o tyle w kwestii „studium” zmiana jest znacząca. Współczesny los dobrze zaprojektowanych mebli ( podążając za OLX-em, nazwijmy je meblami PRL) w jakimś sensie koresponduje z potocznym wizerunkiem osiemnastej dzielnicy
miasta królów, gdzie cena mieszkań za metr kwadratowy wciąż jest jedną z niższych na rynku.
Być może „Przemeblowanie” to kolejny cykl, gdzie pomyliłem się z prognozą lub nie znalazłem odpowiedniej formuły, niemniej jednak obserwowanie Nowej Huty z perspektywy śmietnika, uważam za doświadczenie cenne :)